Ostatnie 15 minut zastanawiałam się, co mogę tu napisać. Pierwszy raz piszę coś takiego i jak na złość moje myśli nie chcą poskładać się w całość. Wkraczam na temat dość.. trudny. Z pozoru łatwy, ale każdy z nas wie jakie to cholernie ciężkie. Mianowicie - Akceptacja.
Nie jestem psychologiem, nie naczytałam się książek, nie wiem wszystkiego.. Ale patrzę. Obserwuję. Myślę. I w sumie to co widzę trochę mnie przeraża.
Każdy człowiek jest inny - to akurat wiadomo, nie znajdziemy dwóch takich samych osób na świecie. Więc dlaczego, mimo tego wszystkiego, ja tak często widzę jedno i to samo? Te same schematy, zachowania czy wyglądy? Dlaczego bycie innym czy to z zachowania czy wyglądu stało się takie ciężkie dla wielu ludzi? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi. Z własnego doświadczenia wiem, że w tych czasach ciężko jest żyć w zgodzie z samym sobą. Społeczeństwo na tyle da Ci w kość, że cały twój indywidualizm może pójść się jebać. Przecież każdy chyba chce być lubiany i akceptowany, nie prawdaż? Nasuwa mi się od razu jedno pytanie... Co nam to tak naprawdę daje? Czy opinia osób trzecich ma aż taki wpływ na nasze życie? Ba, oczywiście że ma, żyje się łatwiej i przyjemniej, jeżeli ludzie mają o tobie dobre mniemanie.. Gorzej jest z tym czy ty czujesz się z tym właściwie, i czy to co sądzą ludzie o tobie jest odzwierciedleniem prawdziwego Ciebie. Jeśli tak, punkt dla Ciebie. Jeśli nie, to radzę usiąść i pomyśleć.. Chociaż nie. Radzę rozebrać się do naga, stanąć przed lustrem, puścić muzykę, potańczyć, pośpiewać i zjeść coś ulubionego czy co tam lubicie jeszcze robić. Odetnijcie się i zróbcie to, co tak naprawdę lubicie. Pokażcie chociaż przed samym sobą kim jesteście. Zróbcie coś, co z pozoru może być do was nie podobne. Zaakceptujcie siebie takimi, jakimi naprawdę jesteście bo to jest najważniejsze. Ludzie przychodzą i odchodzą, mówią i milkną a ty musisz wytrzymać ze sobą do końca. I uwierz mi, łatwiej się żyje w zgodzie z samym sobą. Dobranoc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz